Chrześcijaństwo głownie dla.... Strona: 1

Chrześcijaństwo - głównie dla lewaków! Dodano: 2011-03-09 16:16

Aż się prosi o komentarz
Więcej kontrowersji - zaczynasz mnie bawić coraz bardziej.
Zainteresuj się może satanizmem, może znajdziesz w nim coś dla siebie <lol>
Bo widzisz, nie chce mi się sprawdzać, czy cytaty wiernie przepisałaś, czy coś tam nadinterpretowałaś, jednak na tym właśnie cała heca polega z biblią - że można ją rozumieć na wiele sposobów.
Nie chcę tutaj bronić czegoś w co sama nie wierzę, tylko powiedzieć, że druga heca z tą książką polega na tym, że większość "chrześcijan" zajrzała do niej może raz w życiu, okazyjnie i tak naprawdę nic o niej nie wiedzą.
No i to też jest fenomen wg mnie - wierzyć w coś, dokładnie nie wiedząc w co!



Dodano: 2011-03-09 16:54

Ja tam wszedzie widze kontrowersje... Nadchodzi zmierzch wszelakich religii czy to za posrednictwem nowego porzadku swiata, zmiany mentalnosci ludzi czy konca swiata... Nazywanie kogos lewakiem czy prawicowcem tez mi sie wcale nie podoba. Nic nie jest jednoznaczne. Nie toleruje aborcji bo w naturze takie rzeczy nie maja miejsca ale toleruje np homoseksualizm. Tyle syfu na tym swiecie, piszac w spokoju ta odpowiedz mam swiadomosc ze gdzies w innym miejscu ktos kogos gwalci, upierdala leb za inne wyznanie, wycina nerke by ja sprzedac... Ludzie sa istotami rozumnymi i powinny byc odpowiedzialne za swoje czyny. Trzeba wybierac mniejsze zlo...


Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P


Dodano: 2011-03-09 17:25

totalna bzdura - chrzescijanstwo wlasnie zawsze bardziej inspirowalo ludzi z bardziej tradycyjnymi, konserwatywnymi, prawicowymi pogladami (oprocz nacjonalistycznych), a wniosek wysnuty z pseudointerpretacji cytatow jest czysto subiektywny autorki.

gdyby bylo cos bardziej ateistycznego od samego ateizmu - pewnie bym to popierala - a mam raczej "lewackie" (cytujac autorke) poglady (no ale ja nie chodzilam do gimnazjum)

punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2011-03-09 17:51 Zmieniono: 2011-03-09 17:52

Prolet...ups! Chrześcijanie wszystkich krajów - łączcie się! Hmm, odczuwam nieodparte wrażenie, że autorka tekstu posłużyła się sporą ilością uproszczeń, wynikającą z interpretacji biblii z wnikliwością Świadków Jehowy(bez urazy, jeżeli takowi tutaj są). Nie zamierzam występować tutaj na pozycji obrońcy Biblii, jednakże wydaje mi się, że takie, bądź co bądź, dosłowne przytaczanie tekstów liczących sobie całkiem sporo lat, i adaptowanie ich do dzisiejszego punktu widzenia, sytuacji społeczno-kulturowej itd, po prostu nie ma sensu. Tym bardziej że zaprezentowane w artykule fragmenty stanowią ułamek zawartości dzieła, dodatkowo pełnego niejasności, wieloznaczności czy wręcz sprzeczności. Co więcej, jestem przekonany, że osoby o poglądach, uogólniając, prawicowo-chrześcijańskich czytając wspomniane fragmenty, odpowiedziałyby innymi, tzn tymi które często przytaczają przeciwko różnym "lewicowym" środowiskom. No a sama koncepcja lewicowego chrześcijaństwa, poruszana w artykule, nie jest niczym nowym.


Nigdy nie rób tego, co może zrobić ktoś inny


Dodano: 2011-03-09 18:06 Zmieniono: 2011-03-09 18:07

Ignorancja w czystej postaci :)

Ps. Niech mi ktoś powie dlaczego każdy filozoficzny quasimodo czyta Nietzschego (i nic z lektury nie wynosi)?


“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”


Dodano: 2011-03-09 19:03

szarl napisał(a):
Ignorancja w czystej postaci :)

Ps. Niech mi ktoś powie dlaczego każdy filozoficzny quasimodo czyta Nietzschego (i nic z lektury nie wynosi)?

To "nie wynoszenie" wynika z niedojrzałości intelektualnej i niestabilności emocjonalnej. Najgorsze w tym Szarl jest to, że później tacy ludzi jakimś cudem znajdują się u szczytu władzy.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2011-03-09 19:05 Zmieniono: 2011-03-09 19:11

Oj. Ona próbuje się uzewnętrznić :)

Ale prawdę mówiąc myślałem że padnę jak wyczytałem z Jej wypowiedzi że nacjonalizm to pogląd prawicowy

O ciężkich "rozkminach" na temat Biblii wolę się nie wypowiadać - bo jeśli autorka wolność właściciela winnicy do dysponowania swoim majątkiem i to że płaci według swojego uznania a nie według obowiązującej "stawki godzinowej" uznaje za socjalizm to ja wymiękam :)

Cytat:

To "nie wynoszenie" wynika z niedojrzałości intelektualnej i niestabilności emocjonalnej. Najgorsze w tym Szarl jest to, że później tacy ludzi jakimś cudem znajdują się u szczytu władzy.



To jest niestety cena jaką płacimy za to że pozwoliliśmy lewactwu szerzyć się po świecie - ludzie nie chcą myśleć, boją się odpowiedzialności za siebie i szukają odpowiedzi w stadnym populizmie.

Przez takie akcje tęsknię za czasami monarchii ;/



Dodano: 2011-03-09 19:35

Aligator napisał(a):
To jest niestety cena jaką płacimy za to że pozwoliliśmy lewactwu szerzyć się po świecie - ludzie nie chcą myśleć, boją się odpowiedzialności za siebie i szukają odpowiedzi w stadnym populizmie.

Przez takie akcje tęsknię za czasami monarchii ;/

"Lewactwo" tzn co? Mam poglądy lewicowe i nie wiem jak mam się odnieść do tego co napisałeś. Poproszę o sprecyzowanie.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2011-03-09 20:39

Aligator napisał(a):

O ciężkich "rozkminach" na temat Biblii wolę się nie wypowiadać - bo jeśli autorka wolność właściciela winnicy do dysponowania swoim majątkiem i to że płaci według swojego uznania a nie według obowiązującej "stawki godzinowej" uznaje za socjalizm to ja wymiękam :)


akurat taka sytuacja bardziej zbliża ku liberalizmowi i "wolnej ręce rynku" - ale w ogóle jak można biblię traktować w taki sposób. przecież to tylko zbiór przypowieści moralizatorskich. jak ktoś doszukuję się w nich zarówno czegoś boskiego, jak i czegoś z odniesieniem do czasów współczesnych, to chyba nie ma co robić naprawdę...


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2011-03-09 20:44 Zmieniono: 2011-03-09 20:47

Ja gospodarcze poglądy mam zdecydowanie prawicowe, uważam, że państwo nie powinno mieszać się do gospodarki. Jednak uważam, że cała reszta moich poglądów jest jednak lewicowa... Szczególnie jeśli chodzi o wszelakie religie. Państwo nie powinno ich wspomagać w żaden sposób, ani lizać dupska żadnemu kościołowi. Niech wierzący płacą podatki na kościoły. Aż jestem zdziwiony, że lewica ostatnimi czasy w Europie tak chętnie oddaje swoją wolność Islamowi. Zdecydowanie nie podoba mi się taki pogląd na tolerencję... Nie rozumiem czemu autorka w jednym z artykułów pisze, że nie ma nic przeciwko takim organizacją jak NOP czy ONR, przecież to są organizacje skrajnie katolickie, wcale nie różnią się aż tak bardzo od Islamistów. To nie jest alternatywa... Czemu aż tak trudno o zdrowy laicki kraj gdzie wolność (religijna, gospodarcza, poglądowa itd.) obywatela jest najważniejsza? Naprawdę gówno mnie obchodzi kto się z kim rucha, kto jest pedałem, a kto nie. Gówno mnie także obchodzi kto sobie wyznaje np. pralkę, a jego biblią jest jej instrukcja. Póki nie miesza się w moją wolność, moje pieniądze z podatków i moje poglądy ja to mam głęboko w dupie.

PS. Korwin np. w Biblii znajduje ideę kapitalizmu ;]



Dodano: 2011-03-09 21:31

Cytat:
Oj. Ona próbuje się uzewnętrznić

Szkoda tylko że to uzewnętrznienie polega, po raz kolejny zresztą, tylko na wyprodukowaniu jakiegoś wielce mądrego tekstu, a następnie... No właśnie - co? Żadnego udziału w sprowokowanej w ten sposób dyskusji, jakiegoś ustosunkowania się, rozwiania wątpliwości itd.


Nigdy nie rób tego, co może zrobić ktoś inny


Dodano: 2011-03-09 21:44 Zmieniono: 2011-03-09 21:46

Dawno temu byl sobie jakis przywodca i motloch,ale motloch potrzebowal w cos wierzyc wiec wymyslil sobie bogow,jak w kazdej populacji znalezli sie ludzie zadni wladzy a ze byli zbyt slabi by stracic ze stolka przywodce wiec zostali kaplanami i w taki oto sposob doszli do wladzy kontrolujac motloch (oczywiscie za zgoda przywodcy).Minely wieki niektore z tych religii upadly inne przetrwaly,narodzily sie nowe religie jak chrzescijanie i tak dalej....
Moi mili parafianie BOG nie istnieje koniec,kropka,ale jesli ktos potrzebuje wierzyc w co mu sie podoba to niech sobie wierzy,niech daje sie kontrolowac.Wiele w zyciu widzialem ,widzialem jak w imie BOGA strzela sie do ludzi,jak zona podcina mezowi gardlo(ex jugoslawia) podczas snu bo przeciez jest innego wyznania...
Wszystko to jest dlamnie bez sensu


Żyć i kochać w biegu,umrzeć z mieczem w dłoni


Dodano: 2011-03-09 22:02

Aliss napisał(a):
Dawno temu byl sobie jakis przywodca i motloch,ale motloch potrzebowal w cos wierzyc wiec wymyslil sobie bogow,jak w kazdej populacji znalezli sie ludzie zadni wladzy a ze byli zbyt slabi by stracic ze stolka przywodce wiec zostali kaplanami i w taki oto sposob doszli do wladzy kontrolujac motloch (oczywiscie za zgoda przywodcy).Minely wieki niektore z tych religii upadly inne przetrwaly,narodzily sie nowe religie jak chrzescijanie i tak dalej....
Moi mili parafianie BOG nie istnieje koniec,kropka,ale jesli ktos potrzebuje wierzyc w co mu sie podoba to niech sobie wierzy,niech daje sie kontrolowac.Wiele w zyciu widzialem ,widzialem jak w imie BOGA strzela sie do ludzi,jak zona podcina mezowi gardlo(ex jugoslawia) podczas snu bo przeciez jest innego wyznania...
Wszystko to jest dlamnie bez sensu

Kolejny...


“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”


Dodano: 2011-03-09 22:04

No i dobrze, że kolejny. Browara mu!



Dodano: 2011-03-09 22:09

Rochu napisał(a):
No i dobrze, że kolejny. Browara mu!

Zupełnie jak mój dobry kolega. BOGA K**WA NIE MA i koniec.


“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”


Dodano: 2011-03-09 22:16 Zmieniono: 2011-03-09 22:18

Tak samo jak nie ma (poza powieściami fantasy i mitami :) ) wróżek, skrzatów, hobbitów, wiedźminów, potworów spagetti, Zeusów, i niewidzialnych różowych jednorożców. Jeśli ktoś wierzyć w takie coś chce to na prawdę mi nic do tego dopóki się idee w związku z tym jego wierzeniem nie wpieprzają z butami do życia tych, którzy sobie tego nie życzą.



Dodano: 2011-03-09 22:23

Bóg to idea, nie postać. Możemy porozmawiać o istnieniu idei. Reflektujesz? :)


“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”


Dodano: 2011-03-09 22:23

szarl napisał(a):
[quote:98e3406870="Rochu"]No i dobrze, że kolejny. Browara mu!

Zupełnie jak mój dobry kolega. BOGA K**WA NIE MA i koniec.[/quote:98e3406870]

Jak jest to niech sie skubany ujawni . Te lewicowo-prawicowo okreslenia dawno juz straciły jakiekolwiek znaczenie. Moznaby wymyslec jakies precyzyjniejesze bo ludzie daja se po mordzie a czesto chodzi im o to samo. Albo mozna tez konkretnie np:

- Jestem ateista
- Każdy robi ze swoimi genitaliami co chce
- Państwo ma byc Janosikiem ale nie za bardzo.
- Przywrócić karę śmierci


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2011-03-09 22:34

szarl napisał(a):
Bóg to idea, nie postać. Możemy porozmawiać o istnieniu idei. Reflektujesz? :)


PWN napisał(a):
Bóg, bóg, ponadziemska istota, będąca racją istnienia i funkcjonowania świata i człowieka.

link do całości:
http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3880148

O Bogu jako idei możemy porozmawiać tylko wtedy gdy uzna się, że jest czyimś wymysłem, a chyba nie o to tutaj chodzi...



Dodano: 2011-03-09 22:51

Więc jak postrzegasz Boga?


“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”


Dodano: 2011-03-09 22:55

Którego? :)



Dodano: 2011-03-09 23:10

:)
Jeśli pytałbym o jakąś konkretną postać, to spytałbym jak postrzegasz np. Allaha.
Lecz wtedy Twoja odpowiedź ograniczyłaby się do oceny(potwierdzającej istnienie[następnie oceny właściwej], bądź je negującej).

A ja pytam o Twoją definicję słowa Bóg.


“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”


Dodano: 2011-03-09 23:19

Moja definicja to: Starszy pan z brodą, siedzący w chmurach. Stworzył swiat w 7 dni ale dopiero w czwartym stworzył dzień. W innny dzien stworzył ludzi, potem stworzł szatana zeby ten kazał ludziom popełnic grzech pierworodny. Potem zesłał sie na ziemie i zmarł na krzyzu, żeby ludzi od tego grzechu zbawić. Od tego czasu mniej wiecej przestal sie publicznie pokazywac. Na koniec swiata tych ktorzy w niego nie wierza skaze na wieczne potepenie a ci ktorzy uwierza beda go sławic do konca swiata po koncu swiata.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2011-03-09 23:27

Jestem niewierzący. Dla mnie nie ma czegoś takiego jak Bóg (poza literacką fikcją). Nie ma sensu żebym podawał swoją definicję skoro ta już istnieje (link wyżej) i na pewno ktoś kto tą definicję ułożył zrobił to dużo lepiej niżbym ja miał układać ją na nowo. Równie dobrze mógłbym napisać własną definicję Elfa... ;] Nie rozumiem jaki masz cel?



Dodano: 2011-03-09 23:31 Zmieniono: 2011-03-09 23:36

Niewierzący w co?
Skoro nie masz definicji, to jak możesz sądzić o istnieniu, bądź nieistnieniu czegokolwiek.

Czy o istnieniu, bądź nieistnieniu żyrafy możesz sądzić, bez informacji czym ona miałaby być?


“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło